Motocykle BMW

Motocykl BMW K1200S - model 2005, 2006 - opis i dane techniczne

BMW słynie z wygodnych, turystycznych i niezawodnych motocykli, którymi okrąża się cały świat. Amatorzy maszyn japońskich zarzucali BMW produkcję jednośladów dla "starszych panów". Koncern długo opierał się przed dołączeniem do "wyścigu mocy" lecz najnowszym modelem K1200S obalił raz na zawsze wizerunek spokojnych jednośladów.

Pojazd okryty legendą zanim jeszcze zobaczył go świat mieliśmy okazję przetestować w warunkach o jakich nawet nie marzyliśmy. Perfekcyjnie zbudowany (jak na Niemców przystało) tor wyścigowy Nurburnring w zachodnich Niemczech, gdzie ścigają się motocykle, samochody a także ciężarówki i Formuła 1 miał nas tym razem ugościć i przedstawić najnowsze dzieło bawarskiego koncernu. Prezentację wyznaczono na koniec lipca 2004 roku, mającą być przedpremierą światową. Nie wiem jak to Niemcy zrobili, ale pogodę zamówiono równie idealną jak sam tor (może miał na to wpływ św. Peter?). Temperatura powietrza ok. 20 stopni, lekki wiaterek, zero deszczu - to wyśmienite warunki dla motocykla sportowego. Pokaz przebiegał schematycznie - show: dojazdy zaklejonymi autokarami, piękne tańczące dziewczęta, nagrania z dźwiękiem silnika - słowem wszystko co podnosi adrenalinę niczym gra wstępna poza konkretem - czyli zobaczeniem i dotknięciem prawdziwego motocykla. Wreszcie osłupiałej publice ukazano po opuszczeniu zasłon kilkaset stojących obok siebie motocykli BMW K1200S. Wszystko w temacie "ordnung muss sein", czyli jak odmierzane linijką, stojące bolidy na słonecznym torze wyścigowym. Motocykle ubezpieczone, sucha nawierzchnia, gładki asfalt - marzenie!.

Wybiegliśmy z budynku ku motocyklom, stały dwa z dostępnych czterech kolorów - czyli biało/niebieskie oraz żółto/czarne. Każdy wybrał swojego faworyta, został starannie dobrany do grup wg zaawansowania i przyszedł czas słodyczy. Linia typowo sportowa, pełna owiewka, wielka i agresywna lampa, kierunkowskazy umieszczone sprytnie w lusterkach, potężne hamulce i ten ogromny jednostronny wydech robiły naprawdę wrażenie. Zniesmaczony byłem jednak małym (ale jednak) podobieństwem przedniej lampy do CBR XX. Zacząłem się przyglądaś bardzo szczegółowo detalom i poza prawym deklem silnika jak to w BMW wszystko dopasowane, wypolerowane wręcz wypieszczone mleczkiem kosmetycznym. Kockpit typowo sportowy - duży obrotomierz i prędkościomierz (analogowe) oraz wyświetlacz ciekłokrytaliczny z najważniejszymi danymi (stan paliwa, temperatura wody, godzina, wkleszczony bieg, przebieg całkowity i 2 dzienne, zegarek oraz ukryte kontrolki testowania systemu). Kontrolki testowania systemu wymagają bliższego omówienia bo ciekawie to działa. W momencie przekręcenia stacyjki pojawiają się naprzemiennie różne wskaźniki (dystrybutor paliwa, żarówka, akumulator i inne, jednocześnie na panelu kontrolek nad wyświetlaczem świeci na żółto sygnał ostrzegawczy. Znaczy to, że dane systemy są testowane, gdy wszystko jest ok. lapka zgaśnie, gdy zaświeci się kontrolka na czerwono znaczy, że system jest uszkodzony - który??? Ten którego ikonka właśnie jest wyświetlana. Prosta rzecz mówiąca co jest nie tak. My na szczęście nie widzieliśmy nigdy czerwonych kontrolek, więc pozostało brać się do pracy i testować motocykl. Usiadłem na motocykl, szok!!! Jakież to lekkie w porównaniu ze znaną mi gamą BMW. Motocykl sprawia wrażenie lekkiego jak legendarna już Yamaha R1. W praktyce okazuję się jednak, że BMW jest sporo cięższe ale dzięki obniżonemu środkowi ciężkości manewrowanie jest banalne a masy absolutnie się nie wyczuwa. Odpalamy - strat i jak nie ryknie kilka tysięcy obrotów, no tak, to w końcu zupełnie inna konstrukcja niż dotychczasowe. Bardziej jej do "japoni" niż do tradycji. Na biegu jałowym motocykl delikatnie przebiera, dając charakterystyczne bulgotanie w tłumiku. Reakcja na gaz natychmiastowa, manetka bardzo czuła jak w hayabusie. Zapomnij bracia i siostry o długim skoku manetki, o płynnym ale wolnym wkręcaniu się na obroty - w tym BMW 9000 obr. jest natychmiast! Dźwignia sprzęgła hydraulicznego jak i hamulca mają płynna regulację odległości. Potężna, potrójna lampa składa się ze światłą górnego (mijania, bliźniaczo osadzonych poniżej reflektorów drogowych oraz małej sterczącej żaróweczce świateł pozycyjnych. Motocyklem jechaliśmy również w nocy i o światłach można jedynie powiedzieć jedno słowo "słońce". W hamulcach akurat można powiedzieć, że nic się nie zmieniło. Odkąd BMW wprowadziło półzintegrowane hamulce z zaciskami BMW-EVO i ze wspomaganiem generalnie nie ma tam już nic do ulepszania. Siła hamowania jest ogromna, dodatkowo wspomagana elektrycznie na oba koła ze sprzężonym ABS-em. Motocykl zatrzymuje się tak szybko, że biada motocyklistom, którzy zobaczą przed sobą czerwone światło stopu BMW. Przewody hamulcowe w stalowym oplocie. Najwięcej uwagi w tym nowoczesnym motocyklu należy poświęcić silnikowi. Rzędowa czwórka tym razem poprzeczna, DOHC, chłodzona cieczą, wtrysk paliwa, skrzynia biegów kasetowa (umożliwia jej demontaż bez wyjmowania silnika z ramy), sucha miska olejowa (miska olejowa nie jest na dole motocykla a zupełnie poza nim w części tylnej), sterowanie oczywiście w pełni elektroniczne poprzez pokładową sieć komputerową!!! Tak to nie pomyłka, motocykl korzysta z transmisji can-bus, czyli wiele różnych danych o czujników biegnie jednym kablem a znajdujące się na końcach wiązki minikompterki filtrują dane i wysyłają do odpowiednich analogowych urządzeń. System bardzo zaawansowany i jak zapewnia producent bezawaryjny, lekki i pozwalający w pełni diagnozować cały motocykl.

Czas ruszyć, bezszelestnie wpinam jedynkę, bardzo delikatnie dodając gazu ruszam. Motocykl dynamicznie ale bez stresu rusza. Jedziemy w grupie 5-osobowej z trenerem na przodzie. Mamy jechać dokładnie za nim, bez szaleństw, bez stawiania na koło, bez hamowania... Mamy mu zaufać J

Tak wiec robimy. Tor Nurbuurnring jest bardzo długim torem mającym ponad 21km długości. Niestety nie jest w całości przystosowany do wyścigów motocyklowych. Można jednak podzielić go na 3 części, na których prowadzi się odrębne imprezy i jedna z tych części o długości ok. 2km jest dostosowana do wyścigów motocyklowych. Że małe jest piękne, mieliśmy się niebawem dowiedzieć. Jedziemy za trenerem ok. 80km/h, ostre zakręty w lewo, ostre w prawo, kilka luźnych łuków, podjazdy pod górki, zakręty na zjazdach - wszystko o czym człowiek zamarzy. na poczatku zaprzyjaźniamy się a motocyklem, jak reaguje z dodanie gazu (oczy zapadają się w oczodołach), jak na hamulec (oczy wypadają z oczodołów), jak się manewruje (oczy ze zdziwienia wychodzą z orbit). Bajka. Po kilku okrążeniach oczywiście coraz szybszych zatrzymujemy się na szklaneczke... wody gazowanej. Ku mojemu zdziwieniu obie opony są pozamykane do końca. Kiedy, jak, gdzie??? Przecież nie było szaleństwa, nie było ekstremum, nie było strachu - ot takie sobie dynamiczne okrążenia. Tak właśnie jeździ się tym pojazdem. Nie wiadomo kiedy zamyka się opony, nie wiadomo kiedy jedziesz ponad 200, hamujesz jak z 50-tki... do tego ryk silnika - bajka!

Jazdy odbywają się w 20 minutowych fazach z przerwą na szklaneczke. Trener zaczyna coraz szybciej jechać, chce nas zgubić ale nie udaje się to (pewnie specjalnie przyhamowuje, żeby się chłopaki cieszyły). W końcu obiad, a po nim długo oczekiwany wyjazd na niemieckie ulice. Nurburnring leży co prawda nie w Alpach, ale górki i ostre zakręty z urwiskami można w okolicy znaleźć. Po ulicach trener już tak nie szaleje. Zapominamy o sprawach technicznych, bo trasa wiedzie przez malownicze górskie szlaki, jest ciepło, czuć zapach kwiatów... ach ja miło. Co mnie zdziwiło w K1200S na drodze, to fakt, że motocykle sportowe przez swoje sportowe zacięcie maja nieco spartański charakter. Zazwyczaj są twarde, niewygodne, wieje i brutalne w swej mocy i przyspieszeniach. Tutaj o dziwo zapomina się o tych negatywnych stronach sportowych bolidów. Motocykl jest naprawdę ergonomiczny i wygodny, moc 176 KM jest olbrzymia ale nie sprawia kłopotów . Koło aby podnieść trzeba albo się postarać albo strzelić ze sprzęgła. Przy normalnym odkręcaniu gazu należy bardziej pamiętać o przyczepności tylnej opony niż o unoszeniu przedniego koła. Jadąc K1200S ma się wrażenie jazdy turystycznym motocyklem o mocy i osiągach hayabusy. Piekielny mix. Silnik BMW po usunięciu dławików i ograniczników osiąga moc 207 KM, ale zastanawiam się po co komu takie monstrum? Szyba do 200km/h mimo pozornie małej pozwala prowadzić motocykl w pozycji z wyprostowanymi łokciami, powyżej tej prędkości trzeba już zbliżać się do zbiornika paliwa. Motocykl dynamicznie przyspiesza do ok. 230km/h dalsze przyspieszanie jest nadal możliwe (aż do 280) ale już nie jest takie ekscytujące. To jedyna różnica jaką widzę między hayabusą a nowym K1200S. Motocykl oczywiście jest doładowany dynamicznie, czyli nie zasysa powietrza a jest ono tłoczone przez napierający strumień powietrza - im szybciej tym więcej. Wlot do airboxu wyprowadzony jest pod lampą przednia.

Całkowicie nowe zawieszenie przednie duolever, poza wyglądem ma jedną istotną różnicę w porównaniu z legendarnym już teleleverem. Motocykl nurkuje!!! Skok rzędu kilku cm ale jednak nurkuje. Trener, wyjaśnił nam, że podczas szalonej jazdy sportowej, profesjonaliści poprzez nurkowanie wiedzą i analizują granice przyczepności przedniego koła. Oznacza to, że gdyby motocykl nie nurkował sportowa, ekstremalna jazda była by utrudniona. A to przecież motocykl sportowy w pełnym tego słowa znaczeniu. Drugą cechą duolever'a jest całkowite odseparowanie układu jezdnego od kierującego. Jest to pierwszy na świecie układ w motocyklach, w którym udało się to przeprowadzić. Stan ten potwierdza absolutna cisza na kierownicy nawet podczas jazdy po dziurach z zachowaniem możliwością manewrowania nim. Przednia owiewka od spodu ma system kapsli, umożliwiających prostą wymianę żarówek bez konieczności demontażu lub używania specjalnych narzędzi. Tylne światło jest kolejnym zaprzeczeniem filozofii ustatkowanych pojazdów dla starszych panów - ma kształt wyciągniętego jęzora (na wszystkich których wyprzedzisz). Napęd tylnego koła przez paralever-evo - czyli lewostronny, pojedynczy wahacz z wałem kardana wewnątrz. W tym modelu jest on całkowicie bezobsługowy i nie podlega nawet wymianie oleju. Kolejnym szokiem jest jego waga - cały mechanizm wahacza z tylnym mocowaniem koła jest lżejszy niż tradycyjny wahacz wleczony z łańcuchem i kompletem zębatek! Mit wielkich mas zostaję obalony. Pod tylną lapmą znajduje się zamek tylnego siedzenia, którym możemy podnieść kanapę. Nie znajdziemy jednak pod nią nic poza korkiem wlewu oleju. Siedzenie nie ma możliwości regulacji ale istnieje możliwość dokupienia w opcji niskiego siedzenia (zalecane dla osób poniżej 168cm).

Podsumowując, motocykl gdyby miał 50 KM poleciłbym wszystkim motocyklistom. Tym najmłodszym, tym wymagającym wygody i ergonomii, tym którzy lubią sportową jazdę i tym którzy lubią turystykę, jednak realnie przy tak dużej mocy trzeba mieć duża wiedzę o zachowaniu na drodze, o prawach fizyki i nie dać się porwać beztrosce, dlatego jest kierowany do właścicieli Hayabus, XX-ów, ZX12 tech i innych bigbików.


naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć naciśnij aby powiększyć naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć naciśnij aby powiększyć naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć naciśnij aby powiększyć naciśnij aby powiększyć
naciśnij aby powiększyć naciśnij aby powiększyć naciśnij aby powiększyć

Aktualizacja z dnia 05.04.2006

 

Fabryczne dane techniczne

BMW K1200S

Silnik

4 cylindrowy, rzędowy, 16V, DOHC, chłodzony cieczą

Pojemność silnika (ccm)

1157

Moc maksymalna (KM) przy obr./min

167 KM przy 10 250 obr.

Prędkość maksymalna (km/h)

280

Przyspieszenie od 0-100 km/h (s)

poniżej 3 s.

Pojemność zbiornika paliwa (l w tym rezerwa)

19

Skrzynia biegów

6 (kasetowa)

Sprzęgło wielotarczowe mokre, sterowane hydraulicznie
Hamulce tarczowe z ABS, półzintegrowane
(przód 2xtarcza 320mm)
(tył 1xtarcza 265mm)
Koła opona / wysokość / felga przód bezdętkowa 120/70 ZR17
tył bezdętkowa 190/50 ZR17
Waga (kg)

248 (zatankowany)

Rozstaw osi (mm)

1572

Wysokość siedziska (mm)

820 (opcja 790)

Gwarancja 2 lata bez limitu kilometrów
Okresy przeglądów pierwszy 1000, następne co 10000 km